Trudne początki z Serverless?

Cześć,

Mam takie pytanie, co było dla Was najtrudniejsze jak zaczynaliście z Serverless?

Dla mnie największym problemem były …niedziałające przykłady. Ściągałem kod z githuba, który rzekomo miał działać, a nie działał. Nie wiedziałem czy to moja wina czy po prostu kod jest do dupy. Najczęściej się okazywało, że przykłady (kod z githuba) był już na tyle stary, że nie działał z nowszymi wersjami narzędzi (serverless.com), ktore miałem lokalnie zainstalowane.

Poźniej to już chyba były bardziej górnolotne problemy typu: jaka architektura, które usługi i jak wykorzystać? Jak dekomponować funkcje?

Pozdrawiam,
Paweł Zubkiewicz

Ja od razu dobrze trafiłam na kursy Chmurowiska i na Przemka Malaka, który jest developerem, no i jego przykłady zawsze działały.

No ja jestem na tym etapie. Kolejny etap - jak użyć serverless w realnym projekcie (najlepiej takim, za który ktoś mi zapłaci :wink: i który nie będzie przypominał “pływania w kleju”)

Natomiast największy problem mam z tym, że ogólnie bardzo mało programuję na codzień i niestety wyszłam z wprawy :frowning: